BIOGRAFIE

Rozmiar: 558 bajtów Rozmiar: 558 bajtów Rozmiar: 558 bajtów Rozmiar: 558 bajtów
Imię i nazwisko: Seweryn Błasiak
Data i miejsce urodzenia: 24.03.1987 Leżajsk
Instrument: perkusja

Początki
   
Moja przygoda z bębnami zaczęła się w wieku 11 lat...i to w dość nietypowy sposób. Mój niestety nieżyjący już nauczyciel muzyki w szkole podstawowej zauważył, że w miarę rytmicznie stukam w ławkę...i mimo moich oporów i sprzeciwów, związanych z brakiem czasu i pieniędzy na lekcje gry, zapisał mnie na nie, w dziale perkusji właśnie. Dziś, kiedy bębny są ,mówiąc najprościej jak się da, pasją mojego życia jestem mu za to bardzo wdzięczny. Po 3 latach nauki gry dostałem wreszcie swój pierwszy, upragniony zestaw...który sluzyl mi przez wiele wiele lat. Nie byl to co prawda szczyt techniki (zwykle uzywane amati), ale biorąc pod uwagę fakt, że przez 3 lata grałem na poduszkach, gdzie hi-hatem był jasiek w reklamówce jednorazowej ( dla charakterystycznego cyknięcia:) a stopą miednica, jest nieźle. Bardzo miło wspominam początki, pierwszy zespół, pierwsze koncerty, a raczej wystąpienia publiczne, tak to chyba należy nazwać...jednak to chyba nie miejsce na wymienianie wszystkich nazwisk, nazw kapel i historii z nimi związanych. Było ich sporo i za każdym razem uśmiecham się na myśl o nich:) Do Tarnowa przywiodła mnie filologia romańska. Ze zrozumiałych przyczyn przez długi okres czasu nie mogłem grać, co nasilało we mnie poczucie z jednej strony zdenerwowania, a z drugiej „głodu perkusji”. Postanowiłem powiesić ogłoszenie na uczelni...które po miesiącu przeczytał Gerard. Ustawiliśmy się na spotkanie, jak się okazało, jeszcze w ten sam dzień zagraliśmy razem małą improwizację i rzecz jasna parę Dream’owych patentów:) Była to swego rodzaju próba wyczucia, z jakim muzykiem ma się do czynienia...a prościej mówiąc, co tak naprawdę gość potrafi. Szybko znalazł się czas na kolejne próby, co ważne z Bartkiem, czyli człowiekiem basu...w końcu sekcja to sekcja:) Zaczął się proces zgrywania ze sobą, oswajania z materiałem. Był to ważny okres, ponieważ w pewien sposób obieraliśmy kierunek, w którym chcemy zmierzać...i tak dziś można powiedzieć, że nasze 3 tory scaliły się w jeden, czego rezultatem jest to, co możecie usłyszeć...

Inspiracje
   
Gdyby cały okres mojej gry podzielić na 3 etapy, pierwszy upłynął zdecydowanie pod wpływem Larsa Ulricha, drugi Nicko McBraina a trzeci to już po prostu otwarcie się na wielość bębniarzy. Rzeczywiście przez długi czas byłem zapatrzony w twórczość Metalliki, potem Iron Maiden...ale teraz sprawa nie jest już tak hermetycznie zamknięta:) I tak jak cenię Mike’a Portnoy’a za twórczość w Dream Theater i Liquid Tension, tak bardzo lubię posłuchać gry takich bębniarzy jak: Tom Brechtlein, Jeff Campitelli, Ian Paice czy z polskich Michał Dąbrówka, Tomasz Łosowski, Cezary Konrad...jak widać wymieszałem tu naprawdę różne style...a ile jeszcze nazwisk mógłbym tu wymienić...Lecz nie w tym rzecz, w ostatnim czasie otworzyłem się na szersze horyzonty...i w grze każdego staram się dostrzegać pozytywy (w przypadku osób, które wymieniłem nie trzeba się ich doszukiwać, bo jest ich cholernie dużo:)Chciałbym kiedyś do nich dołączyć, co nieuchronnie wiąże się z czwartym etapem zatytułowanym "własny styl". Czasem świadomie, czasem mniej ale buduję go i szlifuję odkąd gram...a jaki on jest naprawdę to już waszej ocenie pozostawiam...

Instrumentarium
   
Bębny - PDP X7 orange sparkle w zestawieniu : 18x22", (7x8"), 8x10", 9x12", 12x14", 14x16"
Werbel - mapex black panther "sledgehammer" 14x6.5
Blachy - Sabian, Paiste, Istanbul, Zildjian, Meinl
Naciągi - Remo Powerstroke 3, (Remo Pinstripe), Evans Emad 2, Evans power center
Hardware - Gibraltar, Basix
...pozdrawia człowiek z LHS-u...

Image