|
Data i miejsce urodzenia: 21.12.1985
Instrument: wokal
Początki
Moje wielkie muzykowanie miało swój początek już w wieku 8 lat. Wtedy to rodzice zmusili mnie do grania na akordeonie. Dlaczego akurat na tym instrumencie? NIE WIEM !! . W momencie ukończenia 6 letniej Szkoły Muzycznej, postanowiłem rozwalić instrument! Jako zbuntowany nastolatek, szukałem czegoś odpowiedniego dla siebie. W moje ręce dostała się perkusja. W późniejszym okresie gitara, która namieszała trochę w moim życiu. Była ze mną wszędzie. Moja kobieta;D! Byłem samoukiem. Czerpałem z tego dużą satysfakcję, ale wiedziałem, że coś jest nie tak! W końcu sięgając po mikrofon w wieku 16 lat ujrzałem światło i w oddali potężny głos mówiący "FUCK YEHHH" .To jest to pomyślałem i wziąłem się za kształcenie i pielęgnowanie swojego głosu. Powstawały pierwsze moje zespoły, samodzielne projekty, w których wyrażałem siebie. Długoletnie eksperymenty z barwami głosu i naśladowaniem wielkich wokalistów dało efekt uzyskania własnego stylu AfroBit-PsyhoJazz-ProgRock. Okres pełnoletności był kulminacyjny w odnalezieniu prawdziwego ja. Pokazał że nie jestem w stanie zaszufladkować się w jednym stylu.To dało efekt angażowania się w projekty począwszy od hip hopu kończąc na SpaceFolku i wielu wielu innych. C.D.N Inspiracje :
Sprzęt :
Data i miejsce urodzenia: 21.02.1978, Tarnów
Instrument: gitara
Początki
Moja fascynacja gitarą rozpoczęła się stosunkowo późno, bo w wieku ok. 16 lat, kiedy ojciec uczył mnie na swoim wysłużonym pudle kilku prostych akordów i melodii. Nauka grania była trudna i bolesna (wysokość strun nad XII progiem gitary ojca sięgała 2cm a gryf jak na złość nie chciał być prosty). Po zakupie pierwszego własnego pudła za całe 20 zł rozpocząłem świętą misję ku poznaniu tego instrumentu i wszystkiego co z nim związane. Do akustyka wmontowałem humbuckera, podpiąłem domowej roboty fuzza i to wszystko do wzmacniacza radia JOWITA. Efekty można sobie tylko wyobrazić, jednak dało mi to przedsmak brzmienia gitary elektrycznej. Za jakiś czas równolegle z zakupem elektryka założyłem swój pierwszy zespół w którym doświadczałem dalszych wzlotów i upadków. Zacząłem poznawać takie zespoły jak METALLICA, DEEP PURPLE, DREAM THEATER, których muzyka wywarła na mnie kolosalne wrażenie. Odkryłem również audycję radiową pt. "Muzyczny szlak" na Radiu Kraków, gdzie prezentowane było wszystko to, czego młody człowiek rozpoczynający przygodę z gitarą może oczekiwać. Muzyka stała się moją pasją, a gra na gitarze sposobem wyrażania siebie. Zacząłem intensywnie i planowo ćwiczyć to czego chciałem się nauczyć, a chciałem coraz więcej.
Inspiracje
Fascynują mnie takie postacie gitarowego świata jak: Steve Morse, John Petrucci, Yngwie Malmsteen, Al di Meola, James Hetfield, Zakk Wylde. Ich pomysły, technika oraz ekspresja sprawiają, że nie sposób jest ich pomylić z kimś innym. W tym właśnie kierunku zacząłem zmierzać, w kierunku oryginalności i indywidualizmu. Do moich nieustających inspiracji muzycznych należą również zespoły: DREAM THEATER, SYMPHONY X, METALLICA, PINK FLOYD, DEEP PURPLE, IRON MAIDEN, TOOL, a ostatnio nawet NIGHTWISH i SLIPKNOT.
Machine Park
- gitary:
Ibanez RG 1527 Schecter C7 Hellriser
- wzmacniacz: Mesa Boogie Roadking II
- kolumna: Laboga 4x12 Celestion Vintage 30 - case: www.kejsy.com.pl
- efekty: T.C. Electronics G-Major 2, Rocktron Big Crush Compressor, Boss TU-2, EM Custom "THUNDER" MIDI controller, EM Custom "Revolution3" MIDI looper, PS-M1 Yankee, Em Custom Amp Switcher, Ernie Ball Volume Pedal
- kable: Planet waves, Proel Die Hard, Bespeco
Data i miejsce urodzenia: 24.03.1987 Leżajsk
Instrument: perkusja
Początki
Moja przygoda z bębnami zaczęła się w wieku 11 lat...i to w dość nietypowy sposób. Mój niestety nieżyjący już nauczyciel muzyki w szkole podstawowej zauważył, że w miarę rytmicznie stukam w ławkę...i mimo moich oporów i sprzeciwów, związanych z brakiem czasu i pieniędzy na lekcje gry, zapisał mnie na nie, w dziale perkusji właśnie. Dziś, kiedy bębny są ,mówiąc najprościej jak się da, pasją mojego życia jestem mu za to bardzo wdzięczny. Po 3 latach nauki gry dostałem wreszcie swój pierwszy, upragniony zestaw...który sluzyl mi przez wiele wiele lat. Nie byl to co prawda szczyt techniki (zwykle uzywane amati), ale biorąc pod uwagę fakt, że przez 3 lata grałem na poduszkach, gdzie hi-hatem był jasiek w reklamówce jednorazowej ( dla charakterystycznego cyknięcia:) a stopą miednica, jest nieźle. Bardzo miło wspominam początki, pierwszy zespół, pierwsze koncerty, a raczej wystąpienia publiczne, tak to chyba należy nazwać...jednak to chyba nie miejsce na wymienianie wszystkich nazwisk, nazw kapel i historii z nimi związanych. Było ich sporo i za każdym razem uśmiecham się na myśl o nich:) Do Tarnowa przywiodła mnie filologia romańska. Ze zrozumiałych przyczyn przez długi okres czasu nie mogłem grać, co nasilało we mnie poczucie z jednej strony zdenerwowania, a z drugiej "głodu perkusji". Postanowiłem powiesić ogłoszenie na uczelni...które po miesiącu przeczytał Gerard. Ustawiliśmy się na spotkanie, jak się okazało, jeszcze w ten sam dzień zagraliśmy razem małą improwizację i rzecz jasna parę Dream'owych patentów:) Była to swego rodzaju próba wyczucia, z jakim muzykiem ma się do czynienia...a prościej mówiąc, co tak naprawdę gość potrafi. Szybko znalazł się czas na kolejne próby, co ważne z Bartkiem, czyli człowiekiem basu...w końcu sekcja to sekcja:) Zaczął się proces zgrywania ze sobą, oswajania z materiałem. Był to ważny okres, ponieważ w pewien sposób obieraliśmy kierunek, w którym chcemy zmierzać...i tak dziś można powiedzieć, że nasze 3 tory scaliły się w jeden, czego rezultatem jest to, co możecie usłyszeć...
Inspiracje
Gdyby cały okres mojej gry podzielić na 3 etapy, pierwszy upłynął zdecydowanie pod wpływem Larsa Ulricha, drugi Nicko McBraina a trzeci to już po prostu otwarcie się na wielość bębniarzy. Rzeczywiście przez długi czas byłem zapatrzony w twórczość Metalliki, potem Iron Maiden...ale teraz sprawa nie jest już tak hermetycznie zamknięta:) I tak jak cenię Mike'a Portnoy'a za twórczość w Dream Theater i Liquid Tension, tak bardzo lubię posłuchać gry takich bębniarzy jak: Tom Brechtlein, Jeff Campitelli, Ian Paice czy z polskich Michał Dąbrówka, Tomasz Łosowski, Cezary Konrad...jak widać wymieszałem tu naprawdę różne style...a ile jeszcze nazwisk mógłbym tu wymienić...Lecz nie w tym rzecz, w ostatnim czasie otworzyłem się na szersze horyzonty...i w grze każdego staram się dostrzegać pozytywy (w przypadku osób, które wymieniłem nie trzeba się ich doszukiwać, bo jest ich cholernie dużo:)Chciałbym kiedyś do nich dołączyć, co nieuchronnie wiąże się z czwartym etapem zatytułowanym "własny styl". Czasem świadomie, czasem mniej ale buduję go i szlifuję odkąd gram...a jaki on jest naprawdę to już waszej ocenie pozostawiam...
Instrumentarium
Bębny - PDP X7 orange sparkle w zestawieniu : 18x22", (7x8"), 8x10", 9x12", 12x14", 14x16"
Werbel - mapex black panther "sledgehammer" 14x6.5 Blachy - Sabian, Paiste, Istanbul, Zildjian, Meinl Naciągi - Remo Powerstroke 3, (Remo Pinstripe), Evans Emad 2, Evans power center Hardware - Gibraltar, Basix ...pozdrawia człowiek z LHS-u...
Data i miejsce urodzenia: 10.04.1983, Tarnów
Instrument: gitara basowa
Początki
Przygodę z basem rozpocząłem w wieku 15 lat za namową starszych kolegów dla których muzyka stanowiła już ważny element dnia codziennego. Punktem wyjścia była dla mnie lutnicza leworęczna?! gitara basowa. Dlaczego leworęczna dla praworęcznego basisty? Tego sam do dzisiaj nie wymyśliłem, ale instrument służył mi przez ponad rok nauki. Z czasem zabawa przerodziła się w pasję. Najpierw lekcje u znajomego basisty, potem Tarnowska Szkółka Muzyków Rockowych. Umiejętności tam zdobywane pozwoliły mi na stawianie pierwszych kroków w różnego rodzaju - mniej lub bardziej zaawansowanych - składach. Wszystkie epizody i dłuższe historie z tego okresu mile wspominam do dzisiaj. Udawało się grywać mniejsze koncerty lub występować na lokalnych przeglądach zespołów muzycznych. Zdobywane z czasem kontakty inspirowały kolejne pomysły i dawały nowe możliwości. Wszystko to doprowadziło mnie do punktu w którym teraz się znajduję. Jest to miejsce odpowiednie.
Inspiracje
Cenimy tych Panów: Tony Levin, John Myung, Victor Wooten, Flea, Steven Bailey
Instrumentarium
- Yamaha RBX 6JM - wzmacniacz i kolumny Warwick X-TREME 10.1 + WCA 411 Pro + WCA 115 Pro
- efekty: Aphex Punch Factory - Optical Compressor, Boss CEB-3 - Bass Chorus, GUYATONE BE2 Equalizer, ProCo Rat, EM Custom Looper A/B+T, Boss FV 500 H Korg DT-10, Power Pad M1 - kable PROEL Die Hard, Neutrik, Planet Waves
|